V. Przetrwanie dorobku starożytności

W czasach Boecjusza chrześcijaństwo było już religią panującą i dominującym czynnikiem kulturotwórczym. W tej sytuacji nieuchronna była konfrontacja greckiej tradycji intelektualnej, z ducha racjonalistycznej, zorientowanej na świat materialny i ograniczonej do tego świata, z chrześcijaństwem, zorientowanym na świat duchowy, pozamaterialny. Reakcje były różne, np. św. Augustyn (354-430) głosił pierwszeństwo wiary, a wiedzę miał za bezużyteczną ciekawość, jeśli odciąga ona ludzi od Boga [Bibliografia]. To „jeśli” było jednak ważne, grecka tradycja intelektualna, w tym matematyka, nie została bowiem odrzucona, chociaż dominacja pierwiastka duchowego na długo zepchnęła ją w cień. Tradycja przetrwała, na co złożyła się nie tylko jej ówczesna słabość, wskutek czego nie była traktowana jako zagrożenie dla chrześcijaństwa, ale i pozytywne działania takich ludzi jak Boecjusz, a pod koniec wieków średnich św. Franciszek (1182-1226) i św. Tomasz (1225-1274).

Boecjusz był jednym z pierwszych głosicieli połączenia wiary i wiedzy, co opierało się na głębokim zaufaniu do przyrodzonych sił poznawczych człowieka i było podniesieniem rozumu na najwyższy, z punktu widzenia wiary, szczebel uznania. Znaczenie tego uznania najlepiej uwidacznia kontrast między chrześcijańską Europą a kulturami Islamu, Indii i Chin (p. także niżej, sekcja 3).

Św. Franciszek widział w świecie doskonałe dzieło Boże. A skoro jest ten świat dziełem Bożym, to nie tylko nie należy się od niego odwracać, ale przeciwnie, należy go podziwiać, starać się zrozumieć i widzieć w tym wyraz i potwierdzenie Bożej mądrości.

Św. Tomasz z kolei „pogodził” Arystotelesa z chrześcijaństwem, komentując jego filozofię w duchu wiary i nadając tej filozofii własny, indywidualny wyraz. Wyrosła z tego oryginalna filozofia, wkrótce nazwana tomizmem, która przez wieki wywierała potężny wpływ na umysłowość Europy. Dzięki św. Tomaszowi starożytna myśl filozoficzna mogła zostać zasymilowana przez Europę, pobudzając rozwój myśli oryginalnie już europejskiej.

Obaj, św. Franciszek i św. Tomasz, byli zakonnikami. Św. Franciszek założył zakon franciszkański, a św. Tomasz był członkiem niedawno wtedy powstałego zakonu dominikańskiego. Były to tzw. zakony „żebracze” (mendykanckie), ich członkowie mieli się bowiem utrzymywać z pracy rąk własnych i jałmużny. Przez kilka następnych wieków oba te zakony dominowały w życiu intelektualnym chrześcijańskiej Europy.

Działania takich ludzi jak Boecjusz, św. Franciszek czy św. Tomasz przeważyły, ale napięcie między wiarą a rozumem utrzymuje się do naszych czasów. Rzadko jednak osiąga ono poziom niszczący.