V. Przetrwanie dorobku starożytności

Przez długie wieki w chrześcijaństwie dominowała tendencja platońsko-augustyńska, której zasadniczą cechą było zaniedbywanie strony materialnej na rzecz pierwiastka duchowego. Tę tendencję odwrócili św. Franciszek z Asyżu (1182-1226), który zwrócił się ku światu, jako doskonałemu dziełu Boga, oraz św. Tomasz z Akwinu (1225-1274), który przyswoił chrześcijaństwu Arystotelesa. W tymże czasie, w wiekach XII-XIII, w wyniku żmudnej pracy licznych tłumaczy, początkowo ze źródeł arabskich, a później stopniowo także z oryginalnych greckich – Europa przyswoiła już sobie znaczną część dziedzictwa intelektualnego starożytności. Ponieważ treść przyswojonego dziedzictwa, które w większości zresztą odnosiło się do świata, była ogromna – powstał problem orientacji w całości. Potrzebna była metoda.

Najpierw pojawiły się wyciągi i zbiory sentencji, które w swojej najwcześniejszej formie były bezkrytycznym zestawianiem różnych tez z dzieł klasyków starożytności i Ojców Kościoła. Ponieważ materiał taki obejmował treści bardzo różne, a nawet sprzeczne, około roku 1100 zaczęły się pojawiać zbiory sentencji nowego rodzaju. Jednym z takich zbiorów, który wywarł wielki wpływ, było Sic et non Piotra Abelarda (1079-1142). Dzieło to zawierało zestawienie kilkuset tekstów z Ojców Kościoła, ale najważniejsza w nim była przedmowa wyłuszczająca zasady, z pomocą których sprzeczności mogły być rozstrzygane. W świetle tych zasad poznane dotychczas zasoby myśli zaczynały być rozpatrywane bardziej krytycznie, a recepcyjna postawa autorów zbiorów sentencji zaczęła przechodzić w myślenie bardziej samodzielne, które się rozwinie pod nazwą scholastyka, stanowiącej „jedno z najbardziej doskonałych narzędzi poznania, jakie kiedykolwiek zostało wykute” [Bibliografia].

Istotą scholastyki było przeciwstawianie wywodów i tekstów autorytetów, otwarta i nieskrępowana nad nimi dyskusja, a w końcu własna odpowiedź. Nieco ściślej, najpierw powinno być lectio (przedstawienie problemu i różnych stanowisk), po nim disputatio (otwarta i krytyczna dyskusja), a w końcu conclusio, czyli własne rozwiązanie mistrza [Bibliografia].

Styl scholastyczny był suchy, pozbawiony retoryki, charakteryzujący się dbałością o ścisłe wyrażanie się i poprawne rozumowania. Bez trudu rozpoznajemy w nim charakterystyczne cechy późniejszego stylu matematycznego, co pozwala uznać scholastykę za ważny element wybitnie sprzyjający odrodzeniu się myśli matematycznej.

Scholastyka nie była jednak jeszcze matematyką. Matematykę łatwo się traci, ale z trudem odzyskuje i na jej odrodzenie trzeba było poczekać jeszcze parę wieków.